piątek, 11 lipca 2014

CollectA - wałach fryzyjski nr 88439 - custom

Kilka dni temu przyjechała do mnie paczka pełna koni. Część z nich pokazywałam już na blogu w stanie prawie niezmienionym (moje customy pojechały po werniks), część przyjechała po nałożeniu pełnego makijażu :)
Jeden z koni jest zupełną nowością u mnie - jest to wałach fryzyjski o numerze 88439 firmy CollectA. Do mnie jednak trafił już przemalowany - to custom robiony przez Dark Pegasus Studio:
Inspiracją do pomalowania ogiera fryzyjskiego na tę właśnie maść był uznany ogier maści kasztanowatej. Koń nazywa się Renoir i więcej możecie przeczytać o nim TUTAJ.

Niestety nie miałam okazji podziwiać oryginalnego, firmowego malowania figurki. Nie widziałam też modelu fryza na żywo, choć sam koń podoba mi się od początku, od kiedy go zobaczyłam na fotkach w necie. Co prawda wolę fryzy w cięższym typie, ale ten też jest bardzo ładny.
Wydaje mi się tylko, że koń jest trochę za chudy, ma za wąską klatkę piersiową. Choć w porównaniu z klaczami z tej firmy, to ma on wielkie "bary" ;)
Bardzo podoba mi się cieniowanie, jakie udało się uzyskać Dark Pegasusowi. Może za milion lat, też mi się uda tak pomalować konia. Choć niewątpliwie bardzo pomocny jest przy tym aerograf. Pędzelkiem to ja sobie mogę... ;)
Koń bardzo mi się podoba, łączne z grzywą i ogonem, które są koloru czekolady. Może powinny mieć cieniowanie, ale mnie się podobają właśnie takie. Arystokrata nie powinien mieć wypłowiałych od słońca włosów ;)
Arystokrata - myślę, że to będzie dobre imię dla niego. Kojarzy mi się właśnie z jakimś lodrem lub kimś z dobrego domu. Nie wiem czemu. Może dlatego, że gdy myślę "fryzy", to od razu widzę piękne karety. Choć fryzy zaprzęgowe musiały być kare i bez odmian.
Zdjęcia robione są na tle mojej liliowej ściany. Ustawiałam sobie konia, żeby wybrać najlepsze ustawienia na sesję, ale uznałam, że te fotki bardzo ładnie wyszły i nie trzeba powtórki. No ale - ładnemu, na wszystkim ładnie ;)
Wałaszek na pewno doczeka się sesji w terenie, może z całym stadem przemalowańców? Takie miniaturowe koniki na wybiegu :D

Jak Wam się podoba? Ja za nim szaleję ;)

26 komentarzy:

  1. Wow ale on dumnie wygląda! super mu w takim malowaniu. Pozdrawiam, i zapraszam do obejrzenia sesji :) konieschleichlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ten mold w oryginalnym malowaniu, ale ten także jest świetny <3

    PS U mnie lalkowy wpis :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Capricorn... Takiej czekoladki, to w mojej kolekcji też brakuje.
    Konik naprawdę ślicznie przemalowany.
    Brawa dl autora przemalowańca.
    Pozdrawiam !
    -Julia

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za firmą CollectA, ale czekoladowy fryz - to jest to!!! Jeny, jakie on ma cudne cieniowanie.
    Pozdrawiam!
    theblackhorse5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały! Wygląda jak czekolada :)
    Przemalowaniec wygląda super.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://nereiry.blogspot.com/
    N/N

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie przemalowany. Ja uwielbiam ten model mimo to , że go nie posiadam. Mam jego kupno w planach.

    www.greenhillstable.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały przemalowaniec. Jego pierwowzór też jest cudny. Szkoda że kasztanowatych fryzów nie wpisują do księgi stadnej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny *o* Mam tego konia tylko mój jest łaciaty (chyba rasy pinto). Nie jestem fanką firmy collecta ze względu na wąskie klatki piersiowe u większości modeli. U mnie nn.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekoladowy Arystokrata...Słodko :P.
    Ślicznie przemalowany qń, aż chciałoby się schrupać :D.
    Aredhel

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow *O* dziewczyna ma talent. Ja nawet kreski dobrej nie umiem postawić na figurce bo się boję! xD
    U mnie na razie n/n (oczywiście z figurek)
    historieokoniach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna Milosz - z tego co wiem to płci nie zmieniałem :)

      Męsko pozdrawiam cię , autor przemalowanej figurki - Dark Pegasus

      Usuń
  11. Bardzo ładny konik. Lubię ten modelik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję że mój kasztan fryz (tylko Schleich, ale także od Pegasus'a) będzie podobnie piękny. Chyba niedługo znowu coś u niego zmówię...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)