wtorek, 29 kwietnia 2014

CollecA - Clydesdale nr 88621

Dziś konik, który stał się moim ulubionym modelem, gdy tylko wyciągnęłam go z woreczka :)
Gniady ogier Clydesdale firmy CollectA o numerze katalogowym 88621. Jest to nowość ze stycznia 2013 roku. Wyrzeźbiła go Deborah McDermott.
Wieeeeeeelki jest! Clydesdale firmy Schleich to przy nim takie pikusie są ;)

Jak widzicie wzrostem dorównuje mu tylko klacz Shire CollectA. Byłam przekonana, że on też jest rasy Shire, dopiero gdy robiłam wpis na ModeleKoni.pl i szukałam numeru, okazało się, że się myliłam. A konik ma nawet napis na brzuchu, że jest Clydesdalem ;)
Te dwie rasy bardzo mi się mylą również na zdjęciach prawdziwych koni. Chciałabym je kiedyś obejrzeć w naturze, może wtedy utrwaliłyby mi się różnice rasowe.
W oczach mojego jeźdźca widać strach - "Żebym tylko nie spadł z tego kolosa! Zmiażdży mnie kopytami!"
A kopyta ma piękne. Nie jest podkuty, ale ma strzałki. Widzieliście kiedyś podkowy dla Clydesdali?
Fotka z bloga: Chesapeake Bay Hittys
Bardzo podobają mi się rozwiane włosy na nogach, czyli szczotki. Tylko ten ogon jakiś lichy. Rozumiem, że jest krótki, bo tak mają te konie, ale zakończenie jest jakieś takie... wyliniałe ;)
Myślałam, że będzie przeszkadzać mi ta rozwiana grzywa, ale już się przyzwyczaiłam. Niestety jest niedomalowana.
Za to zmarszczki na pysku są cudne! Ogier jest jednym z niewielu moich koni, które mają ten szczegół anatomii. Ale uszy mogłyby być wyrzeźbione od środka.
Ogólnie sylwetka konia mi się podoba. Mam tylko jedną uwagę - czemu on ma taki wystający, kościsty kręgosłup? Może ma też ciut mały zadek z prawej strony.
A może za długą głowę? Ale chyba jest ładniejsza niż głowa klaczy Shire.
Figurka ma trochę krzywe nogi - przednia prawa jest wygięta do wewnątrz, a koń się na niej nie opiera jak stoi. Może to wina tylko tego egzemplarza. Ale mimo tego defektu figurka stoi stabilnie.
Bardzo polecam tę figurkę, jak już mówiłam jest ona obecnie moją ulubioną. Niestety nie pasuje wielkością do modeli Schleich, jest po prostu za duża.
Mój konik przyjechał z PonyShop.pl. Do kupienia jest także w wersji karodereszowatej.

Pozdrawiam!

30 komentarzy:

  1. Ładny kon . Uwielbiam clydesdale .
    Mam na niego chec . Ptlrosze zajrzyj do mnie :
    schleich-pasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedź, którą wybrałam wygrała! Świetnie :) Właśnie zastanawiam się nad kupieniem tego modelu i dobrze byłoby zapoznać się z czyjąś recenzją. Biorę się za czytanie ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie mieszka szary i jest tak piękny, że mogłabym mieć jeszcze gniadego :> Mój opiera się na brzegu prawego kopytka, też nie jest do końca dociśnięte do ziemi. To pewnie wina formy, a nie modelu, oba moje mustangi są krzywe w ten sam sposób, no i czasem oglądam te konie w Rossmannach (mogliby zamówić jakieś nowe!) i są tak samo niestabilne.
    Ooo właśnie, wczoraj mijałam się w drzwiach drogerii z panią, która kupiła kilka wielkich kalendarzy po 10 złotych, jeśli dalej używasz ich jako teł, to może warto się tam wybrać.
    (a jak masz w okolicy leklerka, to mają pełno portugalskich i tunezyjskich schleichów, byłam bardzo bliska zdublowania knabstruppa, bo był taki śliczny <3 za to w TKMAxx mają walmartowe Breyery Classic i zwykłe stablemates, w prawie takich samych cenach jak w internetach. Kilka złotych tańsze może)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, Dobra Duszo!
      Odwiedziłam właśnie TKMaxx'a w Zabrzu i przywiosłam Breyer SMy! W Częstochowie nigdy ich nie widziałam, ale też będę się za nimi oglądać.
      Leklerka nigdzie nie widziałam, ale moje Schleichy kupuję w moim mieście - trzeba wspierać lokalny rynek ;)
      Dzięki raz jeszcze!

      Usuń
    2. jakie śliczne SM udało Ci się upolować <3 <3 <3 Ten brązowy jest przepiękny <3

      ja u siebie też ich wcześniej nie widziałam... chociaż nie, może rok czy dwa lata temu rzucili jakieś do pomalowania. Dopiero teraz je sprowadzili, mam nadzieję, że będą się pojawiały regularnie.

      Usuń
  4. A mi się nie podoba. Ma za długi pysk i w ogóle nie przypomina rasy clydesdale, o.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się średnio podoba . Fakt na zdjęciach wygląda jak GIGANT !
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Planuję go, bo jest śliczny! :D Ale w drugiej wersji kolorystycznej. Niestety muszę poczekać na wypłatę. :( Twój też jest cudny. I zdjęcia bardzo ładne. :)

    Co do torby to nie jest aż taka ciężka. Na razie jej nie noszę, bo mam tę drugą czarną w konie. :) Moja przyjechała ze mną z Zakopanego jakieś 4 lata temu. A Twoja? :)

    Co do komentarzy, to nie wiem o co chodzi. U mnie w panelu jest ok. Mogę napisac do "kochanego" serwisu, o co chodzi... A czy przy dodawaniu pojawia się komunikat "Komentarz dodany. Wkrótce zostanie dodany na bloga"? Czy coś w ten deseń?

    Pozdrawiam,
    Karo :)

    {fantome.bloog.pl]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karo, jeśli nie masz konta google, to nie musisz komentować z anonima. Jak wybierasz z listy (odpowiedz jako) to możesz wybrać nazwa/adres URL. Wtedy po kliknięciu na ''avatar'' od razu przenosi na bloga :) Ja tak robię jak mi się nie chce logować xd

      Usuń
  7. Ale olbrzym =o Bardzo mi się podoba :D
    U mnie n/n

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapomniałam zapytać... Maść jest dobra, czy za bardzo czerwona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest czerwono-brązowa, ale wg mnie nie za bardzo. Mnie się podoba.

      Usuń
  9. Cudowny olbrzym :D!Szczotki pęcinowe i ta rozwiana grzywa...Mrrr :3
    Ja tam nigdy nie widzę czym się różnią Shire'y od Clydesdale'ów.Obie rasy są bardzo podobne i nawet gdzieś czytałam, że spokrewnione, ale zauważalna różnica jest chyba tylko taka, że shire'y są większe :P.
    Pozdrawiam
    Aredhel

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile zapłaciłaś za przesyłkę ?? A jest prześliczny *___* A niektórych zdjęć nie widać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze wybieram kuriera - w Pony Shop kosztował 19 zł.

      Usuń
  11. Coś jest nie tak ze zdjęciami... Jeszcze wczoraj je widziałam, dzisiaj większości już nie :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za duża popularność i skończył się transfer - ale coś na to poradzę :)

      Usuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)