piątek, 18 października 2013

Breyer Traditional - Black Andalusian nr 584

Breyer Traditional - Kary Andaluz nr 584. Wyrzeźbiony przez Kathleen Moody w 2004 roku i produkowany w latach 2004 - 2006. Obecnie można zakupić na tym moldzie gniadego Kryptona (Kripton Seni II) o numerze 1472.

W ogóle nie rozważałam kupna tego modelu. Gdy go dostałam, był daleko w tyle na mojej "łyżliście". Ta rozwiana grzywa i ogon - fe ;) Wtedy konie stojące "na baczność" były na mojej liście marzeń. Dziś gust mi się trochę zmienił i muszę przyznać, że te rozwiane włosy mi się podobają. Sądzę, że wspaniale pasują to tego modelu.
Lecz ogon uważam za co najmniej dziwny, bo jest prawie symetryczny i pusty w środku. Ale w inny sposób chyba nie dałoby się uzyskać takiej objętości włosów.
Andaluzy to konie rasy europejskiej, bujna grzywa nie jest przycięta i może rozwiewać się na wietrze :)
Wybaczcie tyle zdjęć łba, ale uważam, że głowa jest najlepszym elementem tego moldu. Lekko garbonosy profil jest piękny, a realistycznie pomalowane oczy niesamowicie ożywiają konia.
Dzięki temu, że grzywa jest asymetryczna, łeb z każdej strony wygląda inaczej.
Ogier ma pięknie wyrzeźbione strzałki i żyłki. Niestety nie posiada kasztanów, co trochę psuje realizm figurki.
Kara maść andaluza jest zupełnie inna od maści Totilasa. Mój andaluz ma ciemno-brązowe rozjaśnienia oraz widoczne gdzieniegdzie delikatne jabłuszka. Jest też bardziej matowy od innych koni - fakturą przypomina siwego Sshameless++
Nie chciałabym się znaleźć na jego drodze, gdy galopuje ;)
Wydaje mi się, że mold pani Moody dość wiernie oddaje wygląd konia rasy PRE, czyli Pura Raza Española, bo tak brzmi oficjalna nazwa koni andaluzyjskich. Wysoko osadzona szyja, szerokie czoło, nisko osadzony gruby ogon, krótki grzbiet to cechy tej rasy. Tak samo jak niewysoki wzrost - model w kłębie ma około 15 centymetrów, więc przy Czesiu wygląda marnie ;)
Mimo wszystkich zalet tego modelu muszę jednak stwierdzić, że jest on nie dla wszystkich. Nie każdy lubi takie rozwiane grzywy i ogony oraz dynamiczne pozy. Ale gdy już stoi na półce, wzrok sam biegnie w jego kierunku i jestem pewna, że jest jednym z tych modeli, które przyciągają do siebie wzrok nawet nie-koniarzy.
Link do galerii modelu na ModeleKoni.pl

Na koniec mam jeszcze do Was prośbę, a nawet dwie.

Wiem, że kilka osób ma w swojej kolekcji Kryptona. Jeśli macie go opisanego na blogu, czy moglibyście w komentarzach podać link do postów o nim?

Druga prośba, a właściwie pytanie: Czy widzieliście ten model z moherowym ogonem i grzywą? Jestem szalenie ciekawa, jak prezentuje się on bez tej masy plastiku ;)

Proszę o odpowiedzi i dziękuję,
Capricorn

15 komentarzy:

  1. Ten mold, jak kiedyś mi się nie podobał to teraz co raz to bardziej mi się podoba. Kiedyś go widziałam bez tej grzywy i z innym kolorem i nie poznałam :P Myślę o jego zakupie (tak samo mówię o stu innych modelach, hah) i właśnie zlikwidowaniu grzywy, zrobionej nowej, zaplecionej i przerobieniu ogona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Jak to zrobisz, to koniecznie się pochwal :D

      Usuń
  2. Tak, ogon jest zdecydowanie dziwny. Ale maść rewelacja, może nawet karosz lepszy od mojego Kriptona? A jego żyły uwielbiam.
    Zapraszam do mnie na n/n.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc miałam wrażenie, że koń che pogadać... Gotów zawrzeć znajomość ... piękny jest ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach.W karej wersji zdecydowanie mu lepiej ^^.Jakkolwiek ogon nie byłby dziwny, łeb ma wspaniały.I te oczy...Takie spokojne i głębokie :).Szkoda, że już go nie produkują w karej wersji :(.Jest cudny.
    Pozdrawiam
    Sunny Glow
    shadowhorses.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę że gustujemy w tym samych modelach .
    Zastanawiałam się nad jego kupnem , bo podoba mi się bardziej niż Kripton .
    Chyba warto prawda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że warto. Świetnie wygląda na półce.

      Usuń
  6. Bardzo fajny model. Dynamiczna poza, rozwiana grzywa i ogon... piękny jest! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba przyznać - model prezentuje się wspaniale. To na pewno jeden z najlepszych wariantów tego moldu. Choć mojego Templado nadal wielbię, to jednak oboje zazdrościmy Twojemu andaluzowi tych pięknie pomalowanych oczek. ;) A sama maść piękna. Wreszcie widzę naprawdę kary model, a nie czarny. :)
    Pozdrawiam!
    Apache.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znalazłam zdjęcie z inną grzywą. Nie wiem, czy moher, ale zawsze coś:

    http://fc04.deviantart.net/fs70/f/2011/121/8/2/breyer__s_templado_cm_by_eclareee-d3fazkn.jpg

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)