środa, 11 kwietnia 2018

CollectA - Custom klaczy perszeron

Mam niesamowite zaległości w pokazywaniu nowych modeli w kolekcji.

Na pewno nie pokazałam niektórych koni, które przyjechały rok temu, a pewnie są i takie, które są u mnie już 2 lata, a nie załapały się na żadną sesję.
Częściowo jest to spowodowane tym, że staram się opisywać najpierw modele, które możecie zakupić na Monocerus.pl - żebyście wiedzieli, czego możecie spodziewać się po zakupie. Powodem opóźnień w postach jest także fakt, że chciałabym zrobić jak najlepsze zdjęcia, a nie zawsze mi się to udaje. Nie lubię także robić długich opisów, co pewnie zauważyliście. I tak odkładam pisanie posta na następny dzień, i następny, i następny...

Czas się wziąć do roboty i zwiększyć tempo, bo może mi życia braknąć na pokazanie wszystkich moich plastikowych (i nie tylko) kopytnych.

Dziś kilka zdjęć modelu, który przyjechał do mnie stosunkowo niedawno, bo około miesiąc temu. Kupiłam go od Zafiry z bloga Kopytna Pasja - pewnie widzieliście jej ogłoszenia na różnych grupkach na FB.


Jest to Custom CollectA, czyli przerobiony model firmy CollectA, a dokładnie klacz rasy perszeron. Autorem przeróbki jest Ann, a klacz dostała od swojej poprzedniej właścicielki imię Arabella.





Klacz przemalowana jest na maść kasztanowato-srokatą, dodane ma także szczotki pęcinowe oraz zmieniony, wydłużony ogon. Na tle innych modeli wyróżniają ją namalowane na całym ciele indiańskie wzory - kreski, różne szlaczki oraz odbicia rąk.
Klaczce przydałoby się "odświeżenie" malowania, bo widać, że trochę już przeszła, ale przynajmniej nie boję się, jak ją biorę na sesję, że zrobi się jakaś ryska ;)


Nie wiem za bardzo, jaką rasę teraz przedstawia i czy w ogóle Indianie mieli takie ciężkie konie, ale pomijając realizm konik bardzo mi się podoba.
Może to jakiś Clydesdale ze szkółki jeździeckiej pomalowany przez dzieciaki "na Indianina" ;)



Nie mam niestety oryginalnej klaczy perszeron, żeby zrobić zdjęcia porównujące oba modele. Oryginał jest siwy, nie ma "szczot" oraz ma krótszy ogon.



Klacz nie przyjechała sama - przywiozła ze sobą kolegów i koleżanki, więc moja kolekcja customów rozrosła się. Ale to już tematy na następne posty.


Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce, mam nadzieję :)

6 komentarzy:

  1. Troche brzydka, ale karzdy ma inny gusty. Czy zrobisz niedługo post o schleich bayala. Błagam. Zwłaszcza o modelu, który ma numer katalogowy 70503. Prosze.

    Pozdrówki=)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale nie mogę zrobić postu o Schleich Bayala o numerze 70503 - nie mam tego modelu w kolekcji :( Opisuję tylko modele, które mam w kolekcji i mogę im zrobić fotki. Nie będę robić opisu na podstawie zdjęcia z neta, bo takie modele często inaczej wyglądają na zdjęciach firmowych, a inaczej "na żywo".

      Usuń
  2. Wow, śliczna jest! Już dodałam kolejny post o modelu z monocerusa ;)
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze:). Nic nie szkodzi;). Amrze zrobisz ojakimś innym modelu schleich bayala?

    Pozdrówki=)!
    Ps. Zawsze pisze pozdrówki=)! Tak morzesz mnie rozpoznać;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Amrze czyli a morze, a ojakimś czyli o jakimś. Trochę błędów mi się narobiło. Przepraszam.

    Pozdrówki=)!

    OdpowiedzUsuń
  5. I staraj się robić więcej sesji na dworze ok:)

    Pozdrówki=)!
    Ps.piszę już chyba 4 komentarz w tym poście;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)