wtorek, 5 marca 2024

Breyer Traditional - Cossaco 1885

Dzisiejszy post poprowadzi gościnnie Martyna z 𝑀𝑎𝑟𝑡𝑖 𝐵𝑟𝑒𝑦𝑒𝑟 𝐻𝑜𝑟𝑠𝑒𝑠 - pewnie znacie ją z Instagrama o takiej właśnie nazwie. Jeśli nie, to serdecznie zapraszam do obserwowania:

marti.breyers <--- klik

Oddaję głos Martynie :)

Breyer Traditional - Cossaco - Lusitano Working Equitation Champion nr katalogowy 1885 - nowość 2024 (wiosna).

W dzisiejszym poście będzie luksusowo, ponieważ zajmiemy się świeżutką nowością od Breyer na 2024 rok - Cossaco rasy luzytańskiej. Pewnie większość z Was oczekiwało na taki wpis, no bo wiadomo, że fajnie zobaczyć jego zdjęcia, szczegóły itp.



Breyer Official na swojej amerykańskiej stronie wyjaśnia nam historię tego wierzchowca. Jeździ on wraz z jego właścicielką Jill w stylu Working equitation. Jest to jedna z konkurencji typu western, w której koń pokonuje różnego typu przeszkody (mosty, bramki itp). W 2022 roku para została pierwszym kanadyjskim mistrzem Working Equitation, co szczerze im gratuluję. 



Jego właścicielka mówi: "Cossaco będzie najwspanialszym nauczycielem w mojej karierze jeździeckiej. Jeśli wierzysz w przeznaczenie, mieliśmy być partnerami do tańca."

To oznacza, że z chęcią współpracują ze sobą nie tylko prywatnie, jak również na zawodach.



Te malowanie jest pierwszym RR od 2022 roku na moldzie wyrzeźbionym przez Sarah Miniewicz-Breunig - "Amazigh Stalion", nazywanym również Anamar. Druga nazwa pochodzi od imienia pierwszego konia wyprodukowanego w tej formie. Trzeba było czekać 2 lata na to, żeby wyszedł on dla "zwykłych ludzi" w jakimś malowaniu. 




Wracając do "Kosy" (nawet przypomina ją kształt szyi), jest maści jeleniej. Dodatkowo, jak prawdziwy jego odpowiednik ma pręgę grzbietową idącą od grzywy aż po ogon, ale jest ogierem (żywy Cossaco to wałach). Nie ma również żadnych odmianek oprócz małej gwiazdki na łbie i mini chrapki, którą zauważyłam dopiero po kilku dniach. Niestety, jeśli chodzi o strzałki na kopytach to ma tylko na dwóch podniesionych. Dodatkowo, wydają się być dość płaskie. Kasztany zaś ma, i to pomalowane. Biel w oczach ma, co go bardzo ożywia.




Model opiera się na dwóch kopytach i pomaga sobie ogonem. Oprócz palenia "księżyca z krzyżem" widoczną na pierwszy rzut oka, ma też numer 572 na szyi. Przyznam, że zauważyłam go wtedy, kiedy chrapkę. Jak dla mnie jest wręcz niewidoczny. Musi być to jakieś oznaczenie hodowlane albo coś tego typu. Z drugiej strony ma długaśną grzywę zakrywającą całą szyję. Jej cieniowanie i miejsce spotkania z sierścią jest jak na RR barzo dokładne. Można również nie zauważyć na zdjęciach od Breyer'a, że ogon przypomina odwrócony do góry nogami znak "?". 



Jeśli chodzi o sprzęt, model jest w większości "Tack Friendly". Oznacza to, że można śmiało na niego zakładać różnego typu siodła, owijki, kantary itp. Jedynym miejscem, gdzie może to przeszkadzać jest grzywa zachodząca lekko na łeb. Przednia część też może czasami stanowić problem w ogłowiach, bo kończy się idealnie na miejscu naczółka. 




Tak więc kończąc tego posta, przesyłam gorące pozdrowienia ;)



Dziękujemy Martynie za piękne zdjęcia i szczegółowy opis modelu i zapraszamy ponownie :D
Na pewno Cossaco się jeszcze pojawi, bo trzeba mu zrobić porównanie z innymi modelami i lalkami. 

EDIT:
Więcej zdjęć opisywanego dziś modelu znajdziecie w następnym poście - pod tym linkiem:


Papatki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)