czwartek, 15 grudnia 2016

Breyer Traditional - Siodło westernowe zestaw 2051

Breyer Traditional - zestaw westernowy: siodło oraz akcesoria w żywych kolorach (Western Riding Set in Hot Colors) numer katalogowy 2051.


Na zestaw do jazdy w stylu westernowym składają się:

  • trójkolorowe siodło z dwoma popręgami,
  • ogłowie z bosalem i wodzami,
  • napierśnik,
  • ochraniacze na przednie nogi,
  • para kaloszków.



Proste ogłowie typu bosal (bo prawdziwy bosal jest sztywny i wykonany z plecionej skóry) zrobione jest z niebieskiego błyszczącego sznurka. Zakładane jest na jedno ucho, ale jeśli uszy są blisko siebie, można założyć na obydwa.


Dzielone wodze są koloru czerwonego i mają ozdobne zakończenia. Można je odwiązać i wtedy mamy jeden sznurek. Naczółek ani boczne paski nie są przyklejone na stałe, dzięki czemu ogłowie w pewnym stopniu można regulować dzięki czemu pasuje na różne konie.


Materiałowe (welurowe?) niebiesko-białe ochraniacze zapinane są na sprzączki, natomiast skórzane czerwone kaloszki - na rzepa. Zapinanie sprzączek wymaga trochę cierpliwości, ale nie potrzebowałam do tego pęsetki, więc twórcy mają ode mnie plusik.
Ciekawe tylko, że w opakowaniu są one dwa prawe (lub lewe), a nie parami symetryczne, czyli prawy i lewy. Może tylko jak tak dostałam? A może spowodowane jest to tym, że robi się wszystkie jednakowe, żeby było taniej?


Trójkolorowe niebiesko-biało-brązowe siodło jest zrobione (chyba z prawdziwej) skóry i jest bardzo realistyczne - ma wszystkie sprzączki jak w pełnowymiarowym końskim. No, prawie wszystkie. Jedyne czego nie da się regulować, to długość puślisk (fenderów). Są one wykonane na jednym kawałku i jak wydłuża się jeden, to drugi się skraca.

Siedzisko i tylny łęk są dość płaskie, ale można to naprawić wkładając np. kawałek gąbki pod łęk.


Siodło nie ma terlicy, a siedzisko wykonane jest z niebieskiego weluru (takie "misiate" jest w dotyku). Tylny łęk ozdobiony jest biało-złotym sznurkiem (tak jak strzemiona i). Widelec jest biały (też ozdobiony sznurkiem), a rożek na nim metalowy i niezbyt wyszukany, ale spełnia swoje zadanie.

Na siodle są także ozdobne conchos (nie wiem, jak nazywają się po polsku) z trokami, czyli pasmami skóry, które służą do przywiązywania czegoś do siodła - mówiło się kiedyś "przytroczyć do siodła".


Pad pod siodło wykonany jest z czerwonego polaru i ozdobiony niebieską lamówką. Pasuje idealnie - metalowe kółka leżą na nim i nie obcierają konia. No dobrze - nie obcierają modelu, ale jakby był żywy, to nie obcierałyby konia ;)

Przedni, główny popręg zapinany jest na sprzączkę tylko z jednej strony. Popręg tylny zapinany jest na mniejsze sprzączki z dwóch stron, można więc go ściągnąć i jeździć tylko na jednym. Tylny popręg przydaje się przy łapaniu cielaków oraz jeździe w górzystym terenie, bo zapobiega podnoszeniu się tylnej części siodła.


Napierśnik połączony jest z pasem łączącym oba popręg, szkoda, że nie jest od niego odpinany (w miejscu kółka przed popręgiem). Pas jest po to, aby tylny popręg, który jest zapinany luźno, nie przesuwał się do tyłu i nie drażnił konia.


Napierśnik jest dwukolorowy czerwono-brązowy. Wszystkie paski są regulowane i można je rozpiąć, gdy napierśnik nie jest potrzebny. U Czesia leży on trochę krzywo, bo przeszkadza grzywa, ale można go trochę jeszcze poprawić, tylko ja jestem leniem (nie bijcie).


Dzięki dużej regulacji siodło pasuje na wiele modeli. Popręg na Czesiu (Big Chex To Cash) zapinałam na ostatnią dziurkę, czyli na tą na samym końcu, bo on jest grubasek. Lipstick (Don't Look Twice) korzystała ze środkowych dziurek.


Walentyna (GG Valentine) jest mniejszym modelem i była zapięta na pierwszą dziurkę popręgu. Klacz ma tak małą głowę, że pętelka na ucho została założona na obydwa i tworzy naczółek.


Na Walentynie napierśnik jest za luźny, ale to dlatego, że go nie dociągnęłam do końca, bo zaraz i tak będę go przekładać na większe konie.


Osobiście ten zestaw bardzo się podoba - wielki plus za te wszystkie regulacje i realizm. Wolałabym może trochę mniej krzykliwe kolory, no ale nazwa "Hot Colors" zobowiązuje ;) No i nauczyłam się przy okazji, jak zapina się siodło westernowe z dwoma popręgami i napierśnikiem - 3 razy robiłam sesję, bo ciągle mi coś nie grało, mam nadzieję, że teraz już jest poprawnie.

Co sądzicie o zestawie? Podobają Wam się takie kolory?

Papatki!

Zestaw jest w Monocerusie, o tutaj: breyer-traditional-2051-siodlo-western-zestaw-czerwono-niebieski


9 komentarzy:

  1. Osobiście nie podoba mi się ten zestaw. Chociaż tylny łęk mogli zrobić choć trochę do góry :/ ale kolory ładnie. Podobają mi się ochraniacze :D
    Pozdrawiam
    Wolfik

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny zestaw choć rzeczywiście nie wszystko jest idealne:/ Ale plus dla breyera że się stara.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te ochraniacze to chyba jak kon się ociera nogami gdy chodzi :). Dlatego są do srodka (chyba).
    Zestawik fajny, przyjemny dla oka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zestaw ładny, choć kolory trochę zbyt krzykliwe.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się podoba,jest uroczy , ale kolory mogły by być inne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Siodło, ochraniacze i kaloszki są fajne, ogłowie moim zdaniem psuje całość :/ aczkolwiek i tak zestaw całkiem ładny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zachwycił mnie, a szkoda.
    Liczyłam na coś lepszego... Ogłowie, podobnie jak siodło nie jest realistyczne w ani jednym stopniu (z mojego punktu widzenia), aczkolwiek ochraniacze i kaloszki wypadły obiecująco. :)
    Kolory pasują do westernowego klimatu, ewentualnie przydałby się jeszcze ciemniejszy brąz.
    Pozdrawiam!

    galopempomarzenia1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi osobiście zestaw się niepodoba, te kolory i ogólnie wykonanie.Może jakby były jakieś bardziej beżowe kolory bądź inne odcienie brązu zestaw bardziej przypadł by mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)