poniedziałek, 23 lutego 2015

Breyer Classics - Morgan klacz i źrebię 62042

Pełna nazwa tego zestawu jest niesamowita ;)

Breyer Classics No. 62042 - Raven Black Morgan with Sun Bleaching and Red Bay Morgan Foal, czyli: kary wroni morgan z rozjaśnieniami od słońca (wypłowiały) oraz (czerwono) gniady źrebak.



Mold klaczy wyrzeźbiony jest przez Kristinę Lucas Francis i jest stosunkowo młody, bo ukazał się po raz pierwszy w roku 2013 jako siwy Koń Roku Mariah (oficjalne zdjęcie ze strony BreyerHorses.com):


Dość powiedzieć, że nie zachwycił mnie. Widziałam tylko jedno zdjęcie, na którym model mi się podobał, ale to za mało, żeby do mnie przywędrował.

Później została wypuszczona ta parka - kara klacz z gniadym źrebakiem Morgan.

Następnie pojawiła się para jednorożców - palomino z perłowym różowym połyskiem i z derkami - nie moja bajka ;) (oficjalne zdjęcie ze strony BreyerHorses.com):


Nowość z 2015 roku to kasztanowaty morgan z rozjaśnioną grzywą i ogonem (oficjalne zdjęcie ze strony BreyerHorses.com):


Która wersja kolorystyczna najbardziej Wam się podoba? Ja wybieram karosza :)


Klacz nie ma odmian na nogach, na głowie ma latarnię, która kończy się chrapką, dzięki temu jej głowa jest trochę ożywiona, koń nie jest już jednolity. Chociaż nawet bez odmian ciężko powiedzieć, żeby był jednolity, ponieważ ma rozjaśnienia na sierści. Nie wiem, czy są realistyczne, ale według mnie bardzo ładnie wyglądają.


Klacz ma grzywę przerzuconą na jedną stronę, a uszy ustawione w różnych kierunkach. Dwie nogi ma podniesione, jakby miała właśnie zakłusować. Niestety nie ma wyrzeźbionych strzałek, ale ma zaznaczone i pomalowane kasztany.


W trakcie robienia tego opisu, coraz bardziej mi się podobała...


... ale źrebaczek, który jest z nią, znajduje się już w mojej kolekcji w innym malowaniu. Możecie o nim poczytać w TYM POŚCIE.

Ten źrebaczek jest bardziej realistyczny od mojego siwka. Mold zyskał na takim malowaniu, bo wygląda dużo bardziej naturalnie.


Prawda, że śliczniutki? ;)


Zastanawiam się, czy nie sprzedać siwka i nie przygarnąć klaczy ze źrebakiem. A może właśnie zostawić siwka, bo jest taki "bajkowy", a sprzedać gniadoszka z pary?


Muszę się poważnie zastanowić, a tym czasem może ktoś zakupi parkę i zrobi swoją recenzję?

Zapraszam do kupna: Breyer Classics w Monocerusie

Pozdrawiam!

16 komentarzy:

  1. Jej pierwsza :D xD
    Śliczne te konie :)
    pozdrawiam i zapraszam na n/n ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mi się bardzo podobały, a nawet chciałam je ze Stanów kupować.. Są przecudownie pomalowane, a oba moldy bardzo ciągną do siebie. Czekałam, aż je opiszesz :)
    Mam nadzieję, że pojawią się jeszcze w nowej dostawie, bo na razie nie mogę sobie pozwolić nawet na konia w skali Little Bits :(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne modele!Zacznijmy od klaczy:
    Jedna z ładniejszych breyerów.Jej zaletą z pewnością jest latarnia i jej aksamitne,łagodne oczy.Bije z niej spokój i opanowane.Ma ładne przejścia.Grzywka także okazała się urokliwa.Jedyne,co niezbyt mi się podoba,to grzywa.Wygląda tak jakoś sztucznie...I ewentualnie kopyta.Na nie też można zwrócić uwagę.Niestety,negatywną.Kopyta są takiej samej maści co reszta ciała konia.To mi nie odpowiada.Ale teraz nadeszła pora na źrebola ;)
    No więc tak:źrebak W OGÓLE mi się nie podoba.Jest chudy i ma dziwnie wyrzeźbione oczy.Jeżeli miałabym wybrać jego zaletę,to wzięłabym ewidentnie skarpetki maluszka.Mają ładne cieniowanie.Jeżeli chodzi o wersje koni,to tak:
    -najbardziej podobała mi się(Z MAŚCI)kasztanowata klacz,aczkolwiek odmiany wersji którą masz,są najładniejsze,więc wybieram na mojego ulubieńca Twoją wersję.
    -Kwestia źrebaka...Hmmm...Wzięłabym chyba gniadego,bo siwy jakiś tak sztuczny,matowy....
    Ojjj...Znowu się rozpisałam XD
    Pozdrawiam i zapraszam na n/n
    kamillakur.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A,i mam takie pytanko...Bierzesz udział w tym konkursie?Bo w komkach nie odpisałaś....

      Usuń
    2. Moim.Masz linka gdzie napisałaś do kiedy trzeba namalować tego konia;)To jest w tym poście:))))
      http://kamillakur.blogspot.com/2015/02/cos.html

      Usuń
    3. Aaaaa - jak do 7 marca, to się zgłaszam :)

      Usuń
  5. Śliczne są- źrebaczek jest taki słodki :)
    Klaczka też mi się podoba- ma taki smukły, delikatny łeb...
    I w jednym, i w drugim malowaniu źrebak jest cudny, trudna decyzja ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Mam prośbę: zajrzyj na maila, Capricorn ;)

      Usuń
  6. Hm, no nie wiem, do mnie ten mold nie przemawia xd.Nie podoba mi się szyja.Ale jakbym już miała kupować to siwą wersję.Jednorożki też niczego sobie ;D.A srebrny źreb jest cudny, ja tam lubię takie cudaki ^^.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nazwa powala. ;P
    Klacz mi się bardzo podoba, znaczy mold ogólnie, ale to malowanie jakieś takie nudne, chyba wolę siwą wersję ^^
    Źrebol niczego sobie, tylko oczy ma takie mało realistyczne.
    No nie wiem, co sądzić.
    sage-servant.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny zestaw, muszę zakupić :3
    U mnie n/n zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny model. Jak do tego czasu najbardziej podobała mi się kara wersja jednak kiedy zobaczyłam kasztana o.O Piękny ! Myślę,że te rozjaśnienia dodają mu uroku ^^ Źrebak też niczego sobie jednak myślę,że ten gniady pasowałby do tego z 2015, a ten siwy do konia roku 2014 :D Jedyne co mi w nim nie pasuje to te uszy :/ Takie dziwne, zaokrąglone... A może ta rasa tak ma ? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)