poniedziałek, 10 czerwca 2019

CollectA - Koń achał-takiński w dwóch wersjach

Modele CollectA - koń achał-takiński w dwóch wersjach: perlino 88623 oraz jeleni 88624 z roku 2013.



Jest to figurka klaczy i wyrzeźbiona została, jak i wszystkie nowe modele koni tej firmy, przez panią Deborah McDermott. Jak już napisałam, jest to nowość na 2013 rok, ale do mnie przyjechały stosunkowo niedawno, bo w zeszłym roku.


Tego modelu chyba nawet nie muszę reklamować - jest rozchwytywany odkąd tylko zaczął być dostępny. Trochę mnie to dziwi - czyżbyście tak bardzo lubili świecące się różowe świnio-konie z niebieskimi oczyma? ;)


Figurka jest trochę za gruba na rasowego achała, ale i tak dużo szczuplejsza od innych modeli koni. Ma oczywiście wyrzeźbioną sierść i strzałki pod kopytami, ale nie zauważyłam kasztanów na nogach. 


Konie achał-tekińskie charakteryzują się włosiem błyszczącym w słońcu - jest to doskonale odzwierciedlone na figurce - może nawet trochę za bardzo, bo w słońcu bardzo trudno jest jej zrobić dobre zdjęcie. Choć z drugiej strony, w ostrym słońcu nie powinno się robić zdjęć.


"Siostra" maści jeleniej trochę mniej się błyszczy, ale również odbija promienie. Osobiście wolę właśnie tę wersję kolorystyczną, ale tylko dlatego, że nie przepadam za końmi maści perłowej, czy też innymi "różowo-pyskowymi", a za to uwielbiam "jelonki".


Jak zwykle przy figurkach tej firmy ubolewam nad niedokładnym malowaniem grzywy. Może jakby jej w ogóle nie było, to byłoby nawet lepiej, bo koniom tej rasy często obcina się grzywę bardzo krótko.


Jak widać obie klacze mają "skarpetki" na nogach, a perlinka dodatkowo ma gwiazdkę na czole.


Modele koni CollectA są większe od Schleich, więc nie jest zaskoczeniem, że są większe od ogiera achał-tekińskiego Schleich. Zauważyliście, że różne firmy figurkowe często "papugują" po sobie rasy? Schleich wypuścił na rynek achały w roku 2012, a CollectA zrobiła to rok później.


Z jeźdźcem Schleich bohaterki dzisiejszego posta prezentują się całkiem dobrze i nie ma problemu z założeniem na nie rzędu tej drugiej firmy.




I jeszcze ostatnie porównanie, tym razem z modelem Breyer Traditional - prawda, że mają podobną pozę? Ten duży model to oczywiście Woodland Splendor (koń świąteczny), tylko bez "ubranka". (Opisywałam go tutaj - Breyer Traditional - Woodland Splendor koń świąteczny 2016)


Jak wam się podobają "błyszczące konie"? Macie już te figurki w kolekcji?


Pozdrawiam serdecznie :)

7 komentarzy:

  1. Dzięki, że je opisałaś :) Chyba wybiorę tę klacz o maści jeleniej, chociaż u perłowej podoba mi się mocny połysk... ale też nie lubię różowych koni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi osobiście bardziej podoba się klacz maści perlino, choć nie wiem czy takie różowe konisko mogłoby istnieć w realu ;) Też odnoszę takie wrażenie, że firmy po sobie zgapiają ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam :) Kocham te figurki! Świetnie udało Ci się je sfotografować, bo to naprawdę kapryśne modelki ;) Ja osobiście wolę jelonka, choć u żywych koni bardzo lubię maści rozjaśnione. Jednak trudno firmom produkującym figurki dobrze uchwycić tą maść... stąd taki mój wybór. Niestety do tej chwili nie udało mi się zakupić ani jednego przedstawiciela tej rasy... ilekroć próbowałam, to coś stawało na przeszkodzie... w sumie mam tak z wszystkimi konikami, na które poluję ;p Ale nie tracę nadziei, że w końcu je zdobędę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też bardzo lubię jelonki bo to moja ulubiona maść, jednak w tym przypadku wolę perlinkę, poniważ w jaleniej maści ten model moim zdaniem wygląda dziwnie.

    Pozdrówki Aneta=)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie do końca rozumiem porównanie do świni. W sensie...? Że jest za gruba, że ma odcień świńskiej skóry, czy że ma poziome źrenice? Nie łapię tego.
    Bardzo lubię perłowe konie, bo jest ich stosunkowo mało w figurkowym świecie, poza tym na ahałach ta maść wygląda jeszcze bardziej efektywnie. Na klacz poluję, bo bardzo mi się podoba. Jest taka... świeża, zważywszy na to, że na moim parapecie dominują głównie kasztany i gniadosze.
    Firmy produkują za mało koni o podwójnie rozjaśnionych maściach, change my mind.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat świnie mają źrenice okrągłe - jak człowiek. Chodziło mi o to, że jest "różowiutka jak prosiaczek" ;) Ale gruba w sumie też trochę jest :)

      Usuń
  6. Ja w nich achałek nie widzę, choćbym się bardzo starała :-P maść klaczy perlino na pewno zwraca na siebie uwagę, może w tym tkwi sekret jej popularności?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)