niedziela, 15 lipca 2018

Breyer Traditional - Madison Avenue 1179

Dziś kolejny koń w skali 1:9, czyli Breyer Traditional - klacz o imieniu Madison Avenue nr 1179



Mold to National Show Horse (Rejoice), a wyrzeźbiony został przez Sommer Prosser i wprowadzony do sprzedaży w roku 1998. Madison Ave. była produkowana w latach 2004-2007, ale w roku 2014 można było kupić konia tej rasy i maści jeszcze raz, jako tak zwane "znalezisko z magazynu" - Warehouse Find.
W Polsce nie było jeszcze w sprzedaży żadnego modelu na tym moldzie.


Klacz ma typowo dla USA obciętą grzywę - wygoloną za uszami...


a jej uszy skierowane są w dwie strony.


Jelenia maść ma złoty połysk, trzy nogi mają odmiany i na czole widzimy gwiazdkę.


Koń pokazany jest w kłusie z wysoko podniesionymi nogami, tak jak widzimy to na pokazach u żywych koni NSH. Nie ma wyrzeźbionych strzałek, ale ma kasztany, które także są pomalowane.


Na głowie widać żyłki, a na szyi zmarszczki. Zaznaczone są też mięśnie, ale bez przesady.


Koń stoi na dwóch nogach, ale w przeciwieństwie do innych modeli w takiej pozie, nie ma podstawki - podtrzymuje go długi zawinięty tuż przy ziemi ogon.


Jest to dość duży model - "w uszach" ma 24,5 cm wysokości, dzięki czemu lalki w skali TR wyglądają na nim całkiem dobrze.


Klacz jest skupiona na sygnałach, jakie daje amazonka - oczy i ucho skierowane są na jeźdźca.

Poniżej Madison Avenue oraz srokaty TS Black Tie Affair z amazonkami w skali TR - obie lalki są z zestawów westernowych (lalka + koń + siodło i ogłowie west).


A poniżej dwa moje "jelonki" - konie maści buckskin, czyli jeleniej:


Według mnie Madison Ave. bardzo ładnie wychodzi na zdjęciach portretowych...


choć czasem wygląda trochę... "derpowato" ;)


Oba konie - Madison Ave. oraz opisywanego poprzednio Blue Suede Shoes - link przyjechały do mnie z Wielkiej Brytanii. Pomogła mi w tym moja Koleżanka, która również dla siebie zakupiła u tej sprzedającej model. Oba konie razem z przesyłką (a raczej dwoma, bo najpierw z UK do PL a potem jeszcze przesyłka w PL do mnie) kosztowały mnie około 330 zł. Piszę to, żeby Wam pokazać, jak różne wyceniane są modele - w Polsce prawie każdy wycofany koń jakiego widzę osiąga niesamowicie wysokie ceny. No ale u nas rynek dopiero się rozwija, więc jak ktoś ma model na sprzedaż, to woła jak najwięcej, a chętni na niego nawzajem przebijają się ofertami... Mam niejasne wrażenie, że 500+ ma udział w kształtowaniu cen w Polsce ;)

Pozdrawiam i informuję, że przestaję na jakiś czas opisywać modele TR (choć mam jeszcze kilka do pokazania), ale przecież inne skale też są piękne :)

Papatki!

11 komentarzy:

  1. Gratulacje! Szukam swojej Rejoyce od dawna, ale nie umiem zdecydować się na maść :/ W bułanym wygląda super, ale ta derpowatość trochę mnie odrzuca xD
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak model ma namalowane oczy - jeśli będzie patrzeć do przodu, to nie powinna być derpem ;)

      Usuń
  2. Nie zachwyciła mnie:\ Ale każdy ma inny gust:) Nie lubię koni ztak ściętą grzywą. Byłam na wakacjach i wczoraj wieczorem wróciłam. Kupiłam mój pierwszy model z collecty!:D Jest to szwardzwald z 2016 roku. Kupiłam też drugiego i jest to ogier tinker z 2017 roku. Teraz zbieram schleiche i collecte!

    Pozdrówki Aneta=)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę ten model. Bardzo ładna klacz, gratuluję! Ostatnie zdjęcie jest boskie :-D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo gratuluję pięknego nabytku! :) Jak widzę, na zdjęciach w terenie koń prezentuje się znacznie lepiej niż w pomieszczeniu przy sztucznym świetle. Klacz jest po prostu śliczna :) Właśnie jakiś czas temu wahałam się pomiędzy tym modelem, a kasztanowym Rejoice NSH (770798) i ostatecznie wybrałam ten drugi wariant :) Już nie mogę się doczekać kiedy do mnie przyjedzie, choć poluję też na Gwendolyn i Charisme, ale póki co ciężko trafić ;/ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polowanie też ma swój urok - jak już się jakiegoś konia dorwie w łapki to miodzik :3

      Usuń
  5. Na zdjęciu wydaje mi się, że trzy nogi mają białe odmiany.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba za niedługo zabiorę swoje córki i sobie zrobią zdjęcie. Na pewno będą zadowolone.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)