środa, 11 lipca 2018

Breyer Traditional - Blue Suede Shoes 1266

Modeli do pokazania coraz więcej i to w różnych skalach. Jednak postanowiłam opisać konia, który właśnie dziś przyjechał - jest to recenzja "na gorąco". Mój najnowszy model Breyer Traditional nr 1266 o wdzięcznym imieniu Blue Suede Shoes, czyli "Niebieskie Zamszowe Buty" xD



Mold to "Silver" wyrzeźbiony przez Kathleen Moody i wprowadzony do sprzedaży w roku 2001. Od tego czasu był sprzedawany w wielu maściach oraz jako dekor. Niestety modeli RR (Regular Run, czyli dostępnych dla wszystkich) było niewiele.

Blue Suede Shoes to model produkowany w pierwszej połowie roku 2006 w serii Collector's Choice - jego mold oraz maść zostały zaproponowane przez wybraną w losowaniu osobę.
Ja mam w swojej kolekcji jeszcze jednego konia z tej serii - jest to Gathering Storm i możecie o nim poczytać w tym poście: Breyer Traditional - Gathering Storm nr 1456


Koń rasy mustang stojący dęba, ogier. Jego maść to kary deresz ze wzorem sabino, czyli prościej mówiąc: mamy najpierw karego konia (czarnego), dokładamy mu białe włoski na kłodzie (czyli ciele prócz głowy i nóg) tworząc taką siwo-niebieską maść a na końcu dodajemy białe łaty w niektórych miejscach na ciele.


Z racji tego, że koń stoi na tylnych nogach, model jest wysoki - do czubka grzywki ma 31 cm wysokości, jednak jakby stał na czterech, to byłby niewielkim modelem, mniej więcej jak Cobra.
Poniżej porównanie z Latigo Dun It:


Chłopaki spotkali się na pastwisku - żaden nie chciał ustąpić ;)
Walczą BSS oraz Picasso:



Picasso to jednak przystojniak, choć jego gniado-srokata maść trochę to ukrywa.


Ale wróćmy do bohatera dzisiejszego posta: BSS ma wyrzeźbione strzałki pod kopytami oraz kasztany na nogach. Nie ma zbyt wielu zmarszczek na szyi czy ciele, ale ogólnie jest jednym z bardziej dopracowanych modeli.

Rozwiana grzywa jest przedzielona za uszami, dzięki czemu modelowi bez problemu można założyć kantar lub ogłowie.




I ten różowy nosek :)


A na koniec porównanie z modelami w innych skalach.
Od lewej: Breyer Classics mustang, Schleich mustang, CollectA lipican, Breyer Traditional mustang:

BSS przyjechał z koleżanką - chcecie jej opis w następnym poście, czy zmieniamy skalę TR na inną?

Pozdrawiam!

9 komentarzy:

  1. Ale cudasny konio! Chetnie przeczytam opis jego kolezanki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ten mold, mam wrażenie, że w każdym malowaniu mu do pyszczka <3
    Wolałabym opis koleżanki, jestem ciekawa kto to ^^

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny koń i jaki wysoki. Z miłą chęcią bym przeczytała o jego koleżance.
    Pozdrawiam Anonimka

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny model! Gratuluję. Ja także z ciekawością czekam na opis koleżanki.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest przepiękny.Ta dynamiczna poza nadaje mu realizmu.Maść także bardzo mi się podoba.

    Pozdrawiam Zuzia koniara

    OdpowiedzUsuń
  6. Woooow, koń jest świetny! Piękna maść, realistyczna i dynamiczna poza - to co uwielbiam
    Szkoda, że należy do tych ,,niedostępnych''...
    Zapraszam też do mnie na nowego posta ;) Pozdrawiam!
    Wolfhorsestudio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny jest, to malowanie...;D.
    Wyczekuję oczywiście posta z opisem koleżanki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale on śliczny! Przyjechałam wczoraj z wakacji ,ale o tym napiszę w nowszym poście.

    Pozdrówki Aneta=)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny, cudeńko, zazdraszczam! ;D Wszystko u tego konia harmonizuje ze sobą: poza, pyszczek... i ta maść - uwielbiam deresze :) Konisko na pewno zacnie będzie prezentowało się na półce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)