niedziela, 22 stycznia 2017

Schleich - Ogier, klacz i źrebię haflinger 2017

Nowości Schleich 2017 - rodzina haflingerów: klacz 13812, źrebię 13814 oraz ogier 13813.



Źrebię haflinger ogierek numer katalogowy 13814.

Konik ma krótką zmierzwioną grzywę i średniej długości ogon. Widać, że jest to trochę starsze źrebię, bo nie ma cienkich i długich nóg. Prawa przednia noga figurki wydaje się być niezbyt naturalnie ustawiona.


Źrebak ma sympatyczny pysk. Podoba mi się szczególnie z tej perspektywy.


Wszystkie źrebaki tej rasy tworzą zróżnicowane stado, każdy jest inny.


Klacz haflinger numer katalogowy 13812.


Klacz, podobnie jak jej poprzedniczka o numerze 13742, ma zaplecioną grzywę z czerwonymi gumkami. Jednak fryzura tej dużo bardziej mi się podoba, zresztą tak samo jak figurka. Choć wydaje mi się, że te nowe haflingery przypominają bardziej konie gorąckrwiste, niż "kucykowate" konie juczne. Może to taki typ sportowy?


Zapleciona grzywa jest tylko po lewej stronie szyi.


Podoba mi się też sposób zaplecenia ogona. Choć nie wiem, czy byłby on możliwy, bo wydaje mi się, że te włosy na górze nasady ogona u koni są na to za krótkie.


Ładna głowa i bystre oczy. Niestety całe czarne.


Ogier haflinger numer katalogowy 13813.

Koń, jak wszystkie haflingery, jest kasztanowaty z jasną grzywą i ogonem, jednak odcień jego maści jest dużo ciemniejszy. Pysk jest szary, a na nogach zrobiono rozjaśnienia, które wydają mi się zupełnie nierealistyczne.


Grzywa i ogon są obfite, a włosy w nich pofalowane. Grzywa jest niesymetryczna, na lewą stronę opada w kilku poskręcanych pasmach.


Spodobał mi się ten ogier od pierwszego wejrzenia i szkoda, że nie jest zrobiony lepiej. Ale jak widzicie pozbyłam się już "chorągiewki" z nogi i został pełnoprawnym członkiem mojego stada Schleichów.


Na zdjęciu nie ma dwóch najstarszych figurek haflingerów oraz poprzedniej klaczy (tej z warkoczykami), ale jej akurat nie mam u siebie.


Jeśli ktoś nie widział, to można zobaczyć stare figurki tej rasy w postach:
Pasąca się klacz: http://capricornmeadow.blogspot.com/2012/11/schleich-klacz-haflinger.html

Idący wałach: http://capricornmeadow.blogspot.com/2014/07/skarby-z-sh.html

Która figurka rasy haflinger Schleich jest Waszą ulubioną?

Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Już wiem, że ogier do mnie zawita! Szalenia mi się podoba, nawet odpuszczę mu to straszne malowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat Ty możesz go sobie przemalować ;) a polecam, bo fajny jest :)

      Usuń
  2. Klacz jest bardzo urocza i o dziwno jak dla mnie realistyczna jak na firmę schleich. Ogier jest cudny i nie może go u mnie zabraknąć. Szczerze co do źrebięcia szału nie ma i nie zbieram ich za bardzo. Pozdrawiam miłego dnia! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam dorosłe konie, a do źrebaka po prostu trzeba się przekonać. Ta nóżka taka dziwna. Pozdrówka!

      Usuń
  3. Moja droga Caprion. Komentarz niedotyczący posta, sorka :P
    Znasz może nowy adres Jagody Frątczak? Adres bloga, mam na myśli. Galopujące Marzenia, chyba promujesz, masz w zakładce Odwiedzam, w każdym razie. Nie zdążyłam zobaczyć adresu na nowego bloga. Jestem zła(wściekła ...:v), że usunęła bloga. Może ktoś wie?
    Bo ja nie wiem, smutek.
    PS: Klacz haflinger jest u mnie, potwornie mi się podoba...€:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Capricorn Meadow nie jestem, ale mogólnie pomóc: oczymajagody.blogspot.com

      Usuń
    2. Mogólnie= mogę
      Autokorekta :D

      Usuń
  4. Sory , w ostatniej linijce miało być,,do mnie "a nie ,, do mie". Autokorekta nawla. :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zobaczyłam ją na filmiku, to od razu dopisałam do swojej listy zakupów zrobionej kilka miesięcy temu. Byłam pod urokiem jej pyszczka. A potem zobaczyłam ją w ogłowiu i coś mi nie grało. Dla mnie ona ten pysk ma nienaturalny, śliczny, ale jakby wyjęty z komiksu. Podoba mi się jeszcze jej maść i plecienie grzywy, choć ogon mogli sobie darować. Z ogierem zaś jest tak, że jeśli malowanie mi nie pasuje, to reszcie się nie przyglądam. Ale jak tak teraz patrzę na te zdjęcia, to jego model jest całkiem, całkiem.

    Pozdrawiam :)
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  6. klacz napewno przygarnę, ale ogier byłby ładniejszy gdyby pyszczek i nogi miał w jakimś ciepłym odcieniu, chodźby kremowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogier złapał mnie za serducho, na pewno stanie na mojej półce.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam zamiar kupić całą rodzinkę bs i jeżeli ich nie dostanę to chyba zwarjuje. Ogier jest prześliczny choć do malowania to się zawiodłam. Klacz jest piękna i niemam o co się do niej przyczepić. Źrebie ma uroczy i przyjazny pyszczek (tylko ta noga :\)
    Jak tylko zobaczyłam zapowiedzi na 2017 zakochałam się w tej rodzonce.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zdecydowaliście się coś tutaj skrobnąć :)