wtorek, 25 grudnia 2012

Święta 2012

Życzę wszystkim odwiedzającym wesołych i spokojnych Świąt oraz wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia w Nowym Roku 2013.

sobota, 15 grudnia 2012

Flokowane koniki

Dziś miał być post o nowych koniach firmy Breyer, ale niestety nie dotarły one jeszcze do mnie. Mam nadzieję, że w poniedziałek się zjawią. Cały weekend czekania. Coś okropnego.
Za to pojawi się post, w którym pokażę Wam protoplastę mojej końskiej kolekcji. Przed nim były tylko małe figurki zwierzaków i koni, tzw. kioskowce. Później przybył On - koń założyciel, ogier czołowy mojej stadniny, westernowy mustang, po jego przybyciu już nic nie było tak jak dawniej...

wtorek, 4 grudnia 2012

Schleich - nowi mieszkańcy

I znów ilość koni w mojej stadninie powiększyła się :)
Nowym koniem jest ogier fryzyjski firmy Schleich o numerze katalogowym 13667 z roku 2010.

czwartek, 29 listopada 2012

czwartek, 22 listopada 2012

Olaf i Kadela - koniowate z Chin

Dziś krótki post o tym, że w życiu dopadają nas różne zbiegi okoliczności.
Niedawno czytałam na blogu Silver Unicornis Studio o małym wesołym koniku. Spodobał mi się, bo jest taki... optymistyczny :D Zupełnie niespodziewanie wczoraj sama stałam się jego właścicielką - podarowała mi go moja Mama, która na pewno nie czytała bloga Mangalargi. Można powiedzieć, że Kadela (takie imię widnieje na karteczce przyczepionej do konika) dzięki swojemu wielkiemu urokowi osobistemu ma niezwykły dar wpływania na mamy - "Kup mnie i podaruj swojemu dziecku. Gwarantuję, że dzięki mnie zobaczysz uśmiech na jego twarzy."

poniedziałek, 19 listopada 2012

Koń Nutmeg dla lalki Liv

Dziś nie będzie breyerów ani schleichów. Dzisiejszemu bohaterowi bliżej jest do lalek barbie niż do kolekcjonerskich modeli. Ale ponieważ jest koniem z ukrytym talentem, zasługuje na swój własny wpis i dużo zdjęć :)
Proszę Państwa, oto Nutmeg:

poniedziałek, 12 listopada 2012

Schleich klacz haflinger

Przyjechała do mnie klaczka haflinger firmy Schleich. Jest to model o numerze 13209 produkowany w latach 1988-1996. Nie wiem z którego roku pochodzi mój okaz, ponieważ nie ma na brzuchu daty.

czwartek, 1 listopada 2012

Breyer Classics - Warmblood Horse and Foal

Jak niektórzy już pewnie zauważyli, dodałam zakładkę "Lista Marzeń". Zrobię tam spis modeli koni, które chciałabym mieć u siebie. Oczywiście, chciałabym mieć dużo więcej, ale te wyszczególnione trochę wcześniej od innych ;) No i z powodów finansowych trzeba sobie ustawić jakieś priorytety. Wiecie, jak to jest...
Chciałabym Wam dziś pokazać mojego Breyera z zestawu 62008 Warmblood Horse and Foal. Ponieważ Dorotheah pięknie opisała ten mold na swoim Blogu, nie będę się rozpisywać o jego rzeźbie. Poza tym nie znam się na końskiej budowie. Koń albo mi się podoba, albo nie. Ten akurat mi się podoba. Ładną ma pozę i nie ma za dużej głowy ani nic z tych rzeczy. Oczy może ma trochę za wysoko, ale widziałam gorsze modele. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to jego maść. Wygląda jakby był marmurowy, a nie jabłkowity. Chociaż bardziej mi się podoba niż "łuski" Czesia ;) (Ale Czesława nie oddam!)
Koń przyjechał do mnie nowy w pudełku (pierwszy mój "brand new" Breyer), ale nos ma odrapany, jakby się z kimś bił. I nie tylko nos :/ Zresztą, zobaczycie na fotkach. Dziś, jak to się mówi, spam zdjęciowy, ponieważ tych zdjęć nie ma jeszcze w galerii na mojej stronie.

czwartek, 25 października 2012

Zwierzaki z wyciorków

Buszując w sieci znalazłam obrazki zwierzaków robionych z takich włochatych patyczków. Okazało się, że są zrobione z wyciorów do fajek. A właściwie takich dłuższych wyciorków, które można znaleźć pod nazwą "druciki kreatywne".
Poszukałam, zakupiłam. Moje mają długość 30 cm i miały być czarne, ale sprzedawca napisał do mnie miłego maila, że czarny się kończy i czy może resztę dosłać zielonych. No, jeżeli to ma być reszta, to może. Dostałam 10 czarnych i 50 zielonych. Bez komentarza.
Mój pierwszy zwierzak jest więc koloru zielonego. Nie, nie jest to krab bez szczypiec stojący bokiem:

czwartek, 11 października 2012

Breyer Mini Whinnies nr 300118 - mustangi

Znacie kogoś, kto kolekcjonuje Mini Whinnies? To chyba najmniejsze koniki firmy Breyer. Sprzedawane są w zestawach "tematycznych", np. klacze, ogiery, zimnokrwiste, źrebaki... W zestawach "zrób to sam" albo razem z różnymi budowlami, ludzikami i samochodami.
Do mnie trafił zestaw sześciu mustangów:

czwartek, 4 października 2012

Tutorial - stojak na siodło schleich

Pokażę Wam dzisiaj, jak zrobić stojak na siodło dla koni Schleich. Jest to _bardzo_podstawowy_ model stojaka. Możecie go dowolnie modyfikować, ulepszać, ozdabiać. Może ten tutek kogoś zainspiruje, żeby zrobić lepszy model :)
Stojak na siodło breyera to pierwsza rzecz jaką zrobiłam Moimi Nowymi Narzędziami. Nawet diax wypróbowałam (z duszą na ramieniu, bo bałam się że sobie palce poodcinam ;) to taka mała wiertarko-szlifierka na prąd).
Wymiary przeliczyłam sama - obmierzyłam moje siodło, dodałam trochę. Siodło i ogłowie mieszczą się na nim bez problemu.

wtorek, 25 września 2012

Ku przestrodze!

Co dostaniemy łącząc szalonego pekińczyka ze schowaną (niedokładnie jak się okazuje) lalką breyer?

Katalog schleich = pożeracz czasu.

Moja kolekcja figurek koni schleich ostatnio niebezpiecznie się rozrosła. Powoli zaczęłam się gubić, które konie już mam, a na które trzeba jeszcze zapolować. Postanowiłam więc zrobić internetowy katalog mojej stadniny. Czemu internetowy? Żeby móc na niego wejść z każdego miejsca naszego globu :) Miałam bardzo ambitne plany - każdy koń minimum 5 zdjęć, opis itp. Ale potem zaczęłam robić zdjęcia i okazało się, że wszystkich koni mam już około setki. Każdemu trzeba zrobić 5 zdjęć, a średnio jest tych fot 10, bo nie wszystkie się udają od razu... Lekko licząc 1000 zdjęć, z czego 500 trzeba wykadrować, poprawić, dodać logo.... W międzyczasie pojawiły się też Breyery. Udało mi się już skatalogować moje Stablemates - do obejrzenia w galerii na ModeleKoni.pl.
Zmodyfikowałam mój plan. Robię po 3 zdjęcia każdemu schleichowi i obrabiam. Już widać koniec :) W ciągu tygodnia powinny pojawić się na stronie w odpowiedniej zakładce. A firma co rok wypuszcza nowe modele koni. Tylko te nowsze koniki coraz mniej mi się podobają i zastanawiam się, czy je w ogóle kupować. Na razie uzupełniam kolekcje o stare modele. A po obejrzeniu zdjęć w necie, cieszę się, że nie zbieram wydań specjalnych. Jakoś tak niespecjalnie wyglądają ;)


piątek, 21 września 2012

Big Chex To Cash u mnie!

Stałam się szczęśliwą właścicielką konia Big Chex To Cash! Oczywiście nie tego prawdziwego, tylko jego odpowiednika w skali 1:9 - figurki firmy Breyer. Dziękuję jeszcze raz, Nieleka :)
Długo się zastanawiałam nad tym modelem, praktycznie od jego wprowadzenia w 2008 roku. Jakoś nie podobała mi się jego grzywa a i poza niezbyt mnie zachwycała. Do czasu, aż nie zobaczyłam niebieskiego oka Cześka (tak model zwany jest na polskich forach). Na zdjęciach oficjalnych, które pokazują lewą stronę konia, oko niczym się nie różni od oczu innych koni. Model wygląda całkiem zwyczajnie. Dopiero zdjęcia kolekcjonerów pokazały jego prawdziwe oblicze ;)
Krótka sesja przy zachodzącym słońcu. Więcej zdjęć pojawi się w galerii jak znajdę czas, żeby je zrobić.


czwartek, 20 września 2012

Arabek firmy Schleich

Przyjechał do mnie wygrany parę dni temu na aukcji konik. Dostąpił on niebywałego zaszczytu bycia pierwszym koniem firmy Schleich, który został opisany na moim blogu :)

sobota, 8 września 2012

Zestaw Breyer - wet i stodoła

Udało mi się wygrać aukcję z zestawem breyera nr 5913 - Kieszonkowa stodoła z koniem i weterynarzem. Trochę mnie to zaskoczyło. Wrzuciłam małą kwotę, bo nie byłam pewna, czy naprawdę ten zestaw chcę, a tu taka niespodzianka :)

sobota, 1 września 2012

Breyer Classics - Zestaw zrób to sam: siodło westernowe i bosal

Zestaw firmy Breyer o numerze 4098 przyjechał do mnie z Anglii. Długo nie mogłam się zdecydować, jakiego konia wybrać. W końcu postanowiłam zamówić zestaw kreatywny, dzięki któremu nauczę się robić siodła dla moich schleichów :)
Nie zawiodłam się. Instrukcja jest bardzo dokładna, dzięki dołączonym szablonom można wykonać praktycznie dowolną ilość siodeł, oczywiście jeśli się ma odpowiednie materiały, bo tych dołączonych starczy tylko na jedno siodło i bosal w skali Classics. Akurat w moim zestawie były dwa rożki na siodło, trzy zapinki i dwie klamry na popręg, więc udało mi się zrobić dwa siodła, bo miałam swoją skórkę. Okazało się jednak, że skórki w zestawie było za mało i brakło jej na fendery (puśliska), dlatego na zdjęciu są innego koloru niż reszta siodła. Nijak nie umiałam rozmieścić wszystkich części na powierzchni dołączonej skóry, ale może innym się to udaje.

piątek, 31 sierpnia 2012

Inspiracja mieszka w sieci

Zakładałam tego bloga z pewnymi obawami, no bo o czym tu pisać? Że mam nowy model konia? Ostatnio rzadko je kupuję, a jak będę umieszczać posty co 2 miesiące, to czytelnicy (jeśli jacyś w ogóle będą) zniechęcą się i przestaną tu zaglądać. A teraz mam tysiąc pomysłów na godzinę o czym napisać. Muszę się powstrzymywać, żeby nie dodawać postów częściej niż jeden na dzień! Ale pocieszam się tym, że za jakiś czas mi przejdzie, bo to chyba tylko na początku taki zapał do pracy :)
A teraz wyjaśnienie, dlaczego w ogóle zdecydowałam się robić te siodła i stajnię? Przecież modele sobie stoją spokojnie na półce i siodeł nie potrzebują, a ja już nie w tym wieku, żeby się nimi bawić. Jendak jakiś czas temu znalazłam stronkę EA Equestrian Photostories Dziewczyna (póżniej doczytałam, że mieszka w Szkocji i nazywa się Christine) prowadzi stronkę z historiami pewnej szkółki jeździeckiej, gdzie główną rolę grają jej konie firmy Julip. Okazało się, że większość siodeł i wyposażenie stajni to rzeczy zrobione przez Christine samodzielnie. Poza tym dorabia ona koniom grzywy i ogony oraz je przemalowuje (także schleichy i breyery). Prowadzi też kilka stron internetowych ze swoimi modelami i zdjęciami, oraz umieszcza filmy na youtube. To chyba jej główna stronka Last Alliance Studios
Można powiedzieć, że Christine jest Matką Chrzestną tego bloga, bo ona go zainspirowała. Bo ja też chcę swoją stajnię! Koni malować nie umiem (nawet ten z breyera do samodzielnego malowania mi nie wyszedł - temat na oddzielny post) i filmików na youtube umieszczać nie będę, ale siodło zobić umiem, oto dowód:
Siodło na breyera

czwartek, 30 sierpnia 2012

Nowe konie Safari Ltd

Niedawno przyjechały do mnie nowe konie Safari Ltd seria Blue Ribbon Collectibles. Kupiłam je, aby zobaczyć jak się będą prezentować przy modelach Classic firmy Breyer. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Są tylko minimalnie mniejsze od klaczy haflinger, więc siodła ze skali 1:12 powinny na nie pasować :)
Safari Ltd - paint i fryz

środa, 29 sierpnia 2012

Geneza, czyli co, dlaczego i po co

Blog ten oraz strona BreyerHorses.pl, którą prowadzę, powstały jako internetowy katalog mojej końskiej kolekcji. Ponieważ strona internetowa z założenia ma zawierać tylko informacje, wszystkie prywatne odczucia dotyczące moich figurek będą pojawiały się tutaj. Z czasem będę umieszczać tu też poradniki, np. jak wykonać siodła dla koników lub inne akcesoria.
A tak naprawdę, to mój mąż powiedział, że pomoże mi zakupić narzędzia dla majsterkowiczów (bo wymyśliłam sobie, że chcę mieć stajnię dla moich schleichów, a oryginalna jest za droga), ale muszę prowadzić bloga o moich postępach w budowie. No to nie mogłam się nie zgodzić ;)
Warsztat
Oto część moich narzędzi. Chrzest bojowy już przeszły, ale co udało mi się zrobić pokażę kiedy indziej.
Pozdrawiam czytających :)

piątek, 24 sierpnia 2012

Pierwszy wpis

Niniejszym ogłaszam, że nowy blog został otwarty!
Tutaj powinny być gromkie okrzyki radości, ale że nikt jeszcze o tym blogu nie wie, to raczej ich słychać nie będzie.
A teraz oświadczenie - postaram się prowadzić tego bloga / poradnik (w miarę) regularnie i nie zaprzestać jego aktualizacji nawet, jeśli nikt tu nie będzie wchodził. Tak powiedziałam ja, Capricorn.
Pozdrawiam czytających.